Kiedy obudziłam się następnego dnia,na totalnym kacu.
Mama się zdenerwowała bo uważa,że pić mogę tylko
Po ukończeniu 18 lat.
Zjadłam śniadanie oglądając w telewizji jakieś głupoty.
Gdy w miarę się ogarnęłam i wróciłam do pokoju,
zobaczyłam,że ktoś z zupełnie obcego numeru napisał do mnie
sms "Jesteś na prawdę świetną osobą, miło było cię poznać"
Przez chwilę zastanawiałam się kto to mógł być.
Z dużą ciekawością odpisałam "kim jesteś?"
Czekając niecierpliwie na wiadomość w końcu ją dostałam.
W treści nieznajomy dał mi do zrozumienia
że mnie wczoraj widział bo opisał jak byłam ubrana
w trakcie ogniska. Czyli to znaczy, że to ktoś z mojej nowej klasy.
Zastanawiało mnie to ale na kolejne sms o ujawnieniu się nie odpisywał.
To zostawiłam telefon w pokoju i poszłam się naszykować
żeby wyjść na miasto. Kiedy szłam zauważyłam z naprzeciwka,
że idzie jakiś chłopak ze słuchawkami w uszach, nie patrzył się nigdzie,
kiedy przechodził koło mnie uderzył w mój bark.
Najwidoczniej bardzo mu się spieszyło ale zatrzymał się, ściągnął słuchawki z uszu, odwrócił
głowę w moją stronę i przeprosił.
Wydawało mi się, że skądś go znam.
-Tak w ogóle jak masz na imię?
-Michał a ty?
-Marysia
-Ty będziesz chodziła po wakacjach do naszej szkoły,
do 1 liceum?
-Tak
-To może byśmy lepiej się poznali dasz się namówić na jakąś kawę ?
-Chętnie, o której?-odpowiedziałam z lekkim uśmiechem na twarzy
-Może za jakąś godzinę czekaj na mnie koło
kwiaciarni.
-Dobrze to będę. Dasz mi jeszcze twój numer, żebym mogła w razie czego napisać?
-Jasne, proszę - odpowiedział podając mi do ręki kartkę ze starannie napisanym numerem telefonu.
-to do zobaczenia w Kawiarni.
-Do zobaczenia ! - uśmiechnęłam się i poszłam w stronę domu przygotować się na
wyjście z Michałem.
