href='http://fonts.googleapis.com/css?family=Armata' rel='stylesheet' type='text/css'> My world of stories: I rozdział. "Nowa" href='http://fonts.googleapis.com/css?family=Armata' rel='stylesheet' type='text/css'>

poniedziałek, 3 sierpnia 2015

I rozdział. "Nowa"

Mam na imię Marysia. 
Właśnie z rodzicami przeprowadziliśmy się do nowego miasta, z czym się wiąże nowa szkoła. Wiem, że nie będzie to łatwe bo zaklimatyzowanie się nie jest takie proste. Trzeba się pokazać z jak najlepszej strony. Są wakacje nie znałam tu kompletnie nikogo. Wychodząc na miasto zagadała do mnie pewna dziewczyna.
-Przepraszam,nie wiesz może gdzie jest apteka?
-Niestety nie,niedawno się tutaj przeprowadziłam.-odparłam trochę zdenerwowana
-Aa to ty jesteś ta nowa która będzie chodziła do naszej klasy?-przyjaźnie zapytała
-Tak, a skąd to wiesz?
-Koledzy z klasy mówili, że będziemy mieć nową koleżankę-powiedziała miło się uśmiechając
-To bardzo miłe :)
-Mam nadzieję,że będziesz czuła się dobrze w naszym towarzystwie, a tak w ogóle jestem Kasia -wyciągnęła rękę w moją stronę
-Marysia, przepraszam miło mi się rozmawiało ale muszę już uciekać, paa
-paa 
Szłam dalej zbliżając się w stronę domu,
Powiedziałam mamie, że poznałam Kasie.
Ucieszyła się, że tak szybko poznała kogoś stąd.
Gdy wróciłam do domu dostałam od niej zaproszenie do znajomych na Facebooku. 
Kiedy je zaakceptowałam, od razu napisała.
-"Hej. Chciałabyś poznać resztę naszej klasy?"
-"Chętnie"
-"Organizujemy ognisko klasowe w sobotę może chciałabyś przyjść i od razu poznałabyś resztę"
-"świetny pomysł"-ucieszona pobiegłam do mamy i powiedziałam,że w sobotę wychodzę
-"To spotkajmy się na przystanku obok galerii. Będę tam na Ciebie czekała i razem pójdziemy na ognisko"
-"Okey. O której godzinie ?"
-"O 17. Muszę iść pa do soboty"
-"ok. Pa"
W końcu nadszedł dzień ogniska. 
Nie powiem trochę się stresowałam bo znałam tam tylko Kasię
Równo o 17 czekałam na nią w umówionym miejscu. 
Przyszła chwilę po mnie. 
Po drodze opowiedziała mi o wszystkich osobach z klasy. 
Kiedy już byłyśmy na miejscu wszyscy siedzieli wokół ogniska 
I jakiś wysoki blondyn grał na gitarze a oni śpiewali. 
Była przemiła atmosfera i każdy miał dla mnie jakiś upominek.
Było to bardzo miłe ale z jednej strony było mi głupio bo ja nie miałam nic dla nich. 
Każdy mi się przedstawił.
Poznałam wiele sympatycznych osób z którymi się dobrze bawiłam.
Wróciłam do domu o 24.
Mama już spała to i ja wzięłam szybki prysznic i się położyłam. 

4 komentarze :

  1. Świetne,bardzo fajnie się to czyta ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Sama sie przeprowadzilam w tym roku! Latwo mi nie bylo w szkole nowa dziewczyna bez kolezanek bez kolegow. Ale udalo mi sie i mam przyjaciolke.

    http://carolina-in-america.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń